Z PAMIĘTNIKA SALLY CZ.1





Na początku to przecież nie myślałam o R. bo kocham G. , a poza tym to mi się wydało jakieś takie mało subtelne, że on tę obrączkę przestał nosić tak od razu jak poznał mnie, chociaż nie byłam pewna czy to z tego powodu, czy po prostu normalnie nie nosi, a tego mojego dnia przypadkowo zabrał i zdjął dopiero w pracy. Ale też się nad tym tak intensywnie nie zastanawiałam bo w ogóle nic nie brałam pod uwagę. I ja też obrączkę przestałam nosić, ale po prostu, bo w rękawiczkach i tak cały dzień to wolę zdjąć, z resztą to nie było przecież dla R. bo już wcześniej widział, że mam, chociaż z jakiegoś powodu nie lubiłam jak patrzy, że mam. Najpierw po prostu miło mi się przebywało w jego towarzystwie na tym szkoleniu i w ogóle w pracy bo dużo opowiadał z uśmiechem i sprawiał wrażenie po prostu dobrego kumpla z pracy bo lubił zostać nawet 20-30 minut po zamknięciu ze mną i żartować po prostu i wtedy był taki odprężony jakiś jak G. nigdy nie bywa, chyba, że gra w Wiedźmina, chociaż ja się z tego nie śmieje bo G. mi wytłumaczył, że to bardzo dobra gra z nagradzaną grafiką i że to nie jest tylko jakaś tam historyjka z goblinami i elfami, tylko przenikliwa i uniwersalna analiza społeczeństwa. Poza tym jeśli chodzi o R., to nawet jak sobie myślałam, że nic nie ma być, to miło mi było, że patrzy po prostu jak na kobietę na mnie, bo nic nie stoi na przeszkodzie przecież żeby dentysta na techniczkę patrzył jak na kobietę, nawet jak ma żonę no już się tak na boga nie kastrujmy wszyscy, myślałam, jak jest jakaś energia to przecież nikt się nie będzie od razu z pracy zwalniał, a my jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi, z zobowiązaniami i się nie damy od razu takim niewinnym bzdurom powodować. I minie to poza tym za miesiąc, dwa bo zawsze mija.
 




Derek Benfield „AKT RÓWNOLEGŁY” reż. Tadeusz Łomnicki

premiera 28 maja Duża Scena

I kto by pomyślał, że wszystko zaczęło się od zamieszczonej w gazetce parafialnej  reklamy miłego, uroczego i zacisznego hoteliku. Pewnego wieczoru zjawiają się  tam dwie pary kochanków i jak zapewne domyślacie się Państwo, każdy z nich pełnoprawnego małżonka zostawił w mieście. I w tym momencie ten opis właściwie powinien się skończyć, aby nie popsuć Wam zabawy, co i tak jest zupełnie niemożliwe! Jeden z najbardziej zabawnych tekstów, jaki kiedykolwiek został napisany dla teatru. Opowieść o trudach tego „pierwszego” skoku w boku i małżeńska komedia omyłek, ale czy tylko? Tak naprawdę jest jeszcze jeden ważny, tajemniczy bohater - zupełnie niegroźny, nieco fajtłapowaty, nieco powolny i trochę ...Ale zobaczcie sami, bycie zaskakiwanym jest nieprawdopodobnie śmieszne i urocze.

Twórcy:

reżyseria/ Tadeusz Łomnicki, opieka artystyczna/ Małgorzata Bogajewska, scenografia/ Ewa Mroczkowska , muzyka/ Adam Prucnal, inspicjent/ Anita Wilczak - Leszczyńska, sufler/ Martyna Rezner

Obsada:

Marta Bizoń, Paweł Kumięga, Maciej Namysło / gościnnie, Anna Pijanowska, Piotr Pilitowski, Karol Polak, Katarzyna Tlałka

 

#festiwalpremier
tekst/ Anna Pijanowska
foto/ Piotr Pilitowski

Komentarze