Aktualności

Zobacz wszystkie aktualności
10.02.2017

NIE BROOKLIŃSKI MOST

Recital Jacka Wojciechowskiego

Spektakl autorski JACKA WOJCIECHOWSKIEGO oparty jest na twórczości Edwarda Stachury. 

Znany z różnorodnego repertuaru – jako lider rockowej Kurtyny Siemiradzkiego, wokalista uczestniczący w filharmonicznych koncertach muzyki Zygmunta Koniecznego czy odtwórca głównej roli w musicalu „Obudź się –Minnesota Blues” tym razem śpiewa poezje. 

To proste w formie i ciepłe w klimacie kameralne przedstawienie, w którym jak w wierszach Stachury przeplatają się nastroje liryczne z wesołymi, sentymentalne z tragicznymi, tworząc atmosferę szczerej rozmowy trafiającej w naturalna wrażliwość widza. 

Wszystko to artyści przedstawiają w sposób prosty, bez zbędnych upiększeń inscenizacyjnych, czym ujmują widza i zyskują jego sympatię.

 

Bilety do nabycia w kasach oraz online.


Recenzja poprzedniego recitalu Jacka Wojciechowskiego

 

Siadło. Recenzja pozytywna

"Granatowy zeszyt" Recital Jacka Wojciechowskiego w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie. Pisze Maciej Stroiński na blogu Teatr jest cute.

 

W sobotę było do wyboru: luj albo piosenkarka. Recital Jacka Wojciechowskiego w Ludowym albo recital Michała Witkowskiego w Nowym. Ta sama godzina, ale dało się dwa w jednym, mieć i mena, i "występy", bo tak się złożyło, że men śpiewający. Nie poszedłem na Witkowskiego, tylko na to, na co poszedłby Witkowski. "Fynf" jest boski, BOSKI, ale monoklimatyczny i trzeba go czymś przegryźć, czymś w innej scenografii, w innym braku scenografii, no nie może się wszystko dziać wyłącznie w syfie! Zresztą też jechało - pleśnią i postindustrialem. Ludowy obchodzi sześćdziesięciolecie.

To był teatr, ten koncercik - śpiewany, siedziany, w jednym oświetleniu, ale teatr, z czułym monologiem między piosenkami. Adresat monologu był rodzaju męskiego, lecz się okazało, że nieożywiony, ZESZYT. Damn it. Wokalista-gitarzysta nie popadł w "piosenkę aktorską", czyli aktorzenie. Spokojnie pykał poezję śpiewaną do gitary i keyboardu. Wiem, poezja śpiewana, kojarzy się, ale Was tam nie było, to proszę nie mieć zdania. Super wykonawca super wykonuje, wszystko jedno co. I nie takie "wszystko jedno", bo również "Knockin' on Heaven's Door", bo również Kurta Weilla po angielsku(!), "Alabama Song". Między innymi ŚPIEWANE BYŁO: "Nie rozdziobią nas kruki", "Życie to nie teatr", "Kiedy kitę odwalę". Nie zniósłbym tego PRZY OGNISKU, za dużo retra naraz. Jednak w teatrze, na stołku barowym, SIADŁO, czyli spasowało. To się czuje, że aktorzy LUBIĄ se pośpiewać.

A tak łatwo śmieszkować, że chłopak z gitarą i że kapela Kurtyna Siemiradzkiego. Nie hejtujcie zespołów, zakładajcie własne! Jak Pempuś z Kłakiem - Dwoje Biednych Rumunów Mówiących Po Polsku.

**

GRANATOWY ZESZYT. MOJE BALLADY, Teatr Ludowy w Krakowie, pomysł & wykonanie Jacek Wojciechowski, wokal & gitarka Jacek Wojciechowski, klawisze Konrad Mastyło. Byłem 7 listopada 2015.

 

Popularne

04.12.2009

JUBILEUSZ ELŻBIETY KRYWSZY I JERZEGO FEDORWICZA

Dyrekcja Teatru Ludowego z ogromna radością i satysfakcja pragnie donieść, że 5 grudnia 2009 roku na Dużej Scenie naszego teatru odbyła się niezwykle miła uroczystość

Zobacz więcej
25.11.2009

NA TROPIE DYGATA - O DISNEYLADZIE

A także wywiad z Michałem Czerneckim i trailer ze spektaklu

Zobacz więcej
04.11.2009

ZDJĘCIA Z PRZYGOTOWAŃ DO DISNEYLANDU

Zobacz zdjęcia z prób i próby ze zdjęciami.

Zobacz więcej