Miro Gavran Wszystko o kobietach Paweł Szumiec

Scena:
Scena Pod Ratuszem
Czas trwania:
1h 40 min (bez przerwy)
Cena:
normalny: 50 pln , ulgowy: 40 pln

O spektaklu

To napisana z matematyczną precyzją - oczywiście przez mężczyznę - sztuka o kobietach. Skonstruowana jak misterna układanka z puzzli. Jednak każda z bohaterek bardziej niż babą jest tutaj człowiekiem. Ich losy i powodujące nimi uczucia subtelnie i dyskretnie ocierają się o siebie, a one samie przeglądają się w sobie na wzajem jak w tysiącu lustrach: matka i córki, siostry, rywalki, najlepsze przyjaciółki, koleżanki z pracy i koleżanki z przedszkola z lalką Barbie w objęciach oraz żywotne pensjonariuszki Domu Seniora. Wszystkie znalazły się w sieci skomplikowanych relacji międzyludzkich.

premiera 3 lutego 2006, Scena Pod Ratuszem 

15.11.2018
Katarzyna Hilbrycht 
 

Emocji pełne życie kobiety

Kim jest? Jaka jest naprawdę? Kiedy jest sobą? Obiekt uwielbienia, żartów, pogardy. Błyskotliwa, zabawna, pełna wdzięku, czarująca. Spięta, sztuczna, fałszywa, próżna. Zamknięta, przestraszona, porzucona, niespełniona. Spragniona, troskliwa, ofiarna, kochająca.

Tytuł spektaklu krakowskiego Teatru Ludowego „Wszystko o kobietach" (reż. Paweł Szumiec) nie kusi pustosłowiem. Widz zostaje wrzucony w tygiel kobiecego świata. Brawura gry Marty Bizoń, Katarzyny Tlałki i Beaty Schimscheiner (te trzy panie zręcznie przeistaczają się w piętnaście znakomicie przedstawionych postaci!) nie pozwala ani na chwilę uciec myślom, prowokując wybuchy śmiechu, wyciskając łzy, wywołując chwile głębokiej ciszy.

Paletę niewieścich cech oglądamy, skacząc swobodnie po życiowej osi czasu: od przedszkola po dom seniora. Jednak o kobiecych tajemnicach najwięcej dowiadujemy się z relacji, gdyż to one pochłaniają większość energii każdej białogłowy. I to, co ciekawe, szczególnie ważne okazują się relacje z innymi kobietami. Począwszy od więzi z matką i siostrą, poprzez przyjaźnie i układy koleżeńskie, aż po te wszystkie niezliczone kontakty, które się obserwuje, z którymi się rywalizuje, które się kontroluje, o których się plotkuje, którym się zazdrości.

Niewielka, nastrojowa przestrzeń Sceny pod Ratuszem sprzyja wchodzeniu w kameralność wnętrza bohaterek sztuki. Minimalizm użytych środków scenograficznych równoważy mnogość podjętych tematów. Chwile muzyki pozwalają zebrać myśli i połączyć fakty.

I choć pierwsze sceny sugerują, że być może będzie to po prostu wieczór kabaretowy, to całość zostawi widza ze skondensowaną dawką wymieszanych skrajnych emocji, których... pełne jest życie kobiety. Spektakl zdecydowanie wart polecenia widzom płci obojga.


10.02.2006
Joanna Targoń
 

Teatr Ludowy. Wszystko o kobietach

Wszystko o kobietach? No, może nie wszystko, ale za to błyskotliwie, zabawnie i nawet zaskakująco. No i w dobrym wykonaniu

Trzy aktorki, a kobiet na scenie piętnaście. W różnym wieku: od przedszkolnego po bardzo zaawansowany. Piętnaście kobiet, pięć przeplatających się wątków. Jest i poważnie, i śmiesznie. Miro Gavran napisał dobrze skrojoną sztukę, tyle że skrojona jest ona nieco inaczej niż tradycyjne wyroby teatralnej konfekcji z wyższej półki. Są tam celne obserwacje obyczajowe i psychologiczne, dobrze napisane - ze sporym marginesem dla inwencji aktorów i reżysera - dialogi, podsycające ciekawość widza puenty poszczególnych scen. Tyle że widz musi sobie sam poskładać poszczególne wątki i powiązania między nimi, bo Gavran nie tworzy spójnej fabuły. Trochę to przypomina konstrukcję telenoweli, gdzie w każdej scenie przyglądamy się innej grupie bohaterów. Tematy też są trochę telenowelowe. Dwie siostry nierozmawiające ze sobą od lat, bo jedna poderwała narzeczonego drugiej, spotykają się na urodzinach matki. Trzy pracujące w jednej firmie sekretarki skrycie rywalizują o nagle zwolnione stanowisko asystentki. Między dwie przyjaciółki wchodzi trzecia. Trzy staruszki w domu opieki kłócą się o mężczyznę (i o wszystko), w końcu występują wspólnie w programie artystycznym. Trzy dziewczynki bawią się w przedszkolu. 

Na szczęście inaczej niż scenarzyści telenoweli, którzy rozwlekają do niemożliwości wątłą akcję, Gavran umie gospodarować czasem. No i zasobami ludzkimi, skoro piętnaście postaci grają tylko trzy aktorki. Trzeba tylko znaleźć takie aktorki, które z wdziękiem i talentem potrafią te postaci zagrać, w kilka sekund przeistoczyć się z jednej w inną. Paweł Szumiec znalazł Magdalenę Nieć, Beatę Schimscheiner i Martę Bizoń. I słusznie uczynił; dobra obsada w tym wypadku to połowa (co najmniej) sukcesu. Panie grają świetnie; z większą pasją w scenach komediowych niż poważnych, bo też i te komediowe są ciekawsze. Gdy trzy sekretarki drepczą uczepione wieńca na pogrzebie koleżanki i posykują złośliwe komentarze, dziewczynki w przedszkolu rozprawiają o zaletach lalek Barbie (i o życiu z dziecięcej perspektywy), jest zabawnie, z ironicznym dystansem i trafnie. Gdy śledzimy wątek skłóconych sióstr, jest tylko melodramatycznie (choć z pewnym suspensem). Ale i tak spektakl jest przyjemny; nie dowiemy się z niego może niczego odkrywczego o kobietach, ale czy koniecznie musimy? 

Nagrody i wyróżnienia

Nagroda dla najlepszego spektaklu na Ogólnopolskim Festiwalu Komedii Talia 2006. Grand Prix - Nagroda Publiczności VI Ogólnopolskiego Festiwalu Dramaturgii Współczesnej "Rzeczywistość przedstawiona" Zabrze 2006 r.
oraz wyróżnienie dla Marty Bizoń za poczucie humoru.

Twórcy

tłumaczenie: Anna Tuszyńska
reżyseria i pracowanie muzyczne: Paweł Szumiec
scenografia: Marek Braun kostiumy: Jolanta Łagowska
inspicjent / sufler: Manuela Nowicka

Obsada

Najbliższe spektakle

09 sie 2019 - 19:00 (pt)
Kup bilet
10 sie 2019 - 19:00 (sb)
Kup bilet
11 sie 2019 - 19:00 (nd)
Kup bilet