Plakat: BOSKA
  • Scena Pod Ratuszem
  • Na afiszu
  • Premiera 20 lutego 2021
  • 1h 50 min

BOSKA

Peter Quilter
reż. Robert Talarczyk

Florence Foster Jenkins nie miała słuchu, nie miała głosu… ale miała marzenia – i odwagę, by je spełniać.
„Boska” to oparta na prawdziwej historii komedia o najbardziej nieudolnej śpiewaczce świata, która – mimo wszystko – wypełniła Carnegie Hall i podbiła serca tysięcy słuchaczy. Śpiewała fałszując, ale z pasją, której nie da się podrobić.
To słodko-gorzka opowieść o tym, że nie trzeba być idealnym, żeby osiągnąć sukces. Trzeba wierzyć w siebie – czasem wbrew wszystkiemu.
Jeśli szukasz inspirującej historii, która jednocześnie rozbawi i wzruszy – Boska jest właśnie dla Ciebie.

* Spektakl dla widzów 14+
** W spektaklu w charakterze rekwizytu używane są papierosy.

NAGRODY I WYRÓŻNIENIA

Buława Hetmańska– nagroda publiczności 46 Zamojskiego Lata Teatralnego za spektakl ”Boska” w reżyserii Roberta Talarczyka z Martą Bizoń w roli Florence Foster Jenkins, czyli Boskiej.

Twórcy

Tłumaczenie:
Elżbieta Woźniak
Reżyseria:
Robert Talarczyk
Scenografia, kostiumy, reżyseria świateł:
Katarzyna Borkowska
Konsultacje wokalne:
Jerzy Kluzowicz
Asystentka reżysera, inspicjentka, suflerka:
Manuela Nowicka

Obsada

Recenzje

Wiesław Kowalsk, Teatr dla Wszystkich

Na scenie rozgrywa się dramat o niespełnieniu, skrywanych (przez wszystkie pojawiające się postaci) namiętnościach, złudnych nadziejach i zwodniczej żądzy sławy (…). Podczas spektaklu jest i poważnie i śmiesznie, główna bohaterka uwodzi niezamierzonym komizmem, a jej otoczenie zaskakuje nieoczywistymi reakcjami.

Kulturalna Pyrka (strona nieaktywna)

Kameralność Sceny pod Ratuszem sprawiła, że czułam się, jakbym podglądała całą historię z rogu pokoju Florence Jenkins. Ta piwniczna sceneria ma w sobie niesamowity klimat, a jeśli „doprawi” się go pełną przepychu scenografią (autorstwa Katarzyny Borkowskiej), to mamy dla tej opowieści wyśmienitą otoczkę.

Olga Katafiasz, teatralny.pl

Jak śpiewa Marta Bizoń? Oczywiście źle, ale z jakim oddaniem! Aria Królowej Nocy z Czarodziejskiego fletu Mozarta brzmi okropnie, a jednocześnie… w przedziwny sposób chwyta za serce.