Michał Siegoczyński na motywach „Don Kichota” Miguela de Cervantesa Don Kichot rzewne pieśni kobiety popularne seriale i rycerze reż. Michał Siegoczyński

Scena:
Duża Scena
Czas trwania:
3h 30min (2 przerwy)
Cena:
normalny: 65/43 PLN , ulgowy: 50/35 PLN

O spektaklu

Wyrusz kamperem do La Manchy razem z Don Kichotem. Gwarantujemy, że nie będzie to nudna podróż przez pustkowia, ale pełny zwrotów akcji życiowy rollercoster. Po drodze odbędziecie lot na księżyc, spotkacie syreny, będziecie świadkami walki samurajów. A wszystko, w rytm hitów z lat osiemdziesiątych, towarzyszących błędnemu rycerzowi w poszukiwaniu ukochanej Dulcynei, która niestety będzie musiała wziąć udział w castingu, by zasłużyć na swoją rolę. To podróż, która wymaga zapięcia pasów, bo nagłe i nieoczekiwane przygody mogą wyrzucić z fotela. Ale Don Kichot, nawet w tym życiowym huraganie, nie zapomni o swojej prawdziwej, romantycznej naturze, błędnego rycerza i pokonując kolejne przeszkody krok po kroku, z nadzieją, będzie zmierzał ku miłości. Czy ją odnajdzie? Przekonajcie się sami.

Premiera: 5 listopada 2022, Duża Scena




 

nascenie.info_Ana Gral

Nie jest to jednak klasyczna opowieść o błędnym rycerzu i jego giermku, lecz autorska adaptacja tekstu Cervantesa. To w zasadzie całkiem od nowa napisana i wyreżyserowana przez Michała Siegoczyńskiego historia, w którą wpisuje się stylistyka narracyjna z filmu „Dzień Świra”, elementy teatru Szajny, klimaty nowohuckich blokowisk i PRL-owskich imprez, klerykalnego zakłamania, a także współczesność ukazana przez pryzmat mediów społecznościowych.
Częste zmiany konwencji, którymi bawi się reżyser nakręcają spiralę humoru i energii, która bucha ze sceny naprzemiennie z solidną dawką refleksji i zadumy nad tym co teraz, co dziś. Bo Siegoczyński „wyciągnął” z oryginalnego tekstu to, co najważniejsze, czyli jego uniwersalizm. Odkrył nową wersję starego Don Kichota, ukazując go jako pięćdziesięciolatka, który zdawszy sobie sprawę z przeciekającego przez palce życia, wyrusza w retro-podróż, by odnaleźć miłość swojego życia. Jakąś umowną Dulcyneę. Jest samotny, osaczony uczuciami nadopiekuńczej matki i wspomnieniem nieżyjącego ojca-alkoholika. To marzyciel, nie umiejący się odnaleźć w rzeczywistym świecie nadwrażliwiec, taki sobie po prostu współczesny-niewspółczesny gość odarty z zakłamania, które jest tak bardzo charakterystyczne w otaczającej nas rzeczywistości. Spektakl Teatru Ludowego jest świetny. Aż chce się powiedzieć, że jak zawsze na bardzo wysokim poziomie artystycznym i realizacyjnym. Nie zawodzi żaden element, a wszystko - bez cienia szwu, współgra i zachwyca.
Scenografia, kostiumy, muzyka, no i wisienka na torcie, czyli aktorzy. Sceny śpiewane w zachwycającym wykonaniu Weroniki Kowalskiej, przezabawny Piotr Franasowicz, fantastyczny Piotr Pilitowski, znakomita Małgorzata Kochan, fenomenalny Tadeusz Łomnicki, poczciwy Sanczo Ryszard Starosta, a także bardzo barwne Dulcynee: Justyna Litwic, Anna Pijanowska i Weronika Kowalska, wśród których prym wiedzie ta prawdziwa, Katarzyna Tlałka. Postać samego Don Kichota zostawiłam na koniec. Paweł Kumięga wspiął się bowiem na wyżyny sztuki aktorskiej, umiejętnie i z wielką swadą rozprawiając się z każdą stroną kreowanej przez siebie postaci. Bawił, wzruszał, i zachwycał.
Po ponad trzech godzinach spędzonych w Ludowym, nie ma się dość ani przygody z donkiszoterską opowieścią, ani z teatrem, który może się poszczycić jednym z najlepszych zespołów aktorskich i realizacyjnych. Wielkie brawa!

 Andrzej Czpliński

A tymczasem w Krakowie...nareszcie ochłonąłem, cóż prawie dobę mnie trzymało! Teatr Ludowy wystawił "Don Kichota" w reżyserii Michała Siegoczyńskiego i od razu rozwiewam wątpliwości - jestem pod wrażeniem, pod bardzo dobrym wrażeniem. Z Miguela de Cervantesa zostały postaci i został ten cały uniwersalizm książki, bo kimże jest ten błędny Rycerz - marzycielem, błaznem, ofiarą swoich (naszych) czasów? A może szlachetnym obrońcą wszystkich pokrzywdzonych, czy może jest szaleńcem? Przecież jego dewizą jest "Wszyscy ludzie są wrażliwi" i on tę wrażliwość odkrywa, ukazuje. Wszak "Życie jest snem, a śmierć przebudzeniem" (Pedro Calderón de la Barca) i te słowa też padają ze sceny! "Don Kichot rzewne pieśni kobiety popularne seriale i rycerze" to utwór sceniczny napisany i wyreżyserowany przez Michała Siegoczyńskiego a osadzony w naszej nieznośnej rzeczywistości, rzeczywistości instagramowo-tiktokowej, castingowej, klerykalnej, teatralnej i czort wie jeszcze jakiej.
Cudowna scenografia Justyny Elminowskiej, kostiumy Sylwestra Krupińskiego w prowadzają nas w świat nasz i nie nasz zarazem, scena goni scenę, żart goni żart, aktorzy zmieniają kostiumy z prędkością statku kosmicznego, wszystko to dopełnia muzyka Kamila Patera i soczyste klipy genialnie (jak zawsze) zaśpiewane przez Weronikę Werusza Kowalska. Piotr Franasowicz daje dowody talentu komediowego, cały do schrupania jest Piotr Pilitowski (genialny Szajna i wspaniały Ojciec). I Małgorzata Kochan w roli matki, troskliwej kwoki domowej, westalki domowego ogniska i Ryszard Starosta jako Sancho Pansa, druh dobry od czasów szkoły, wierny towarzysz i jeszcze jeden jakże piękny w zagubieniu i naiwności Sanczo Tadzio (Tadeusz Łomnicki). A te castingowe Dulcynee - Justyna Litwic, Anna Pijanowska i Weronika Kowalska - same znakomitości, ale i tak okaże się, że to Burdelmama jest prawdziwą Dulcyneą (Katarzyna Tlałka).
I tak za sprawą genialnie zagranej przez Pawła Kumięgi postaci Don Kichota po ponad trzech godzinach dochodzimy do wcale nie wesołego finału i łza w oku kręcić się zaczyna bo "nigdy, prze­nigdy, nie prze­sta­waj marzyć. Ale bacz uważnie, czego sobie życzysz"! Bardzo współczesny jest ten Don, dobrze napisany trochę językiem Koterskiego z tymi powszechnymi błędami, powtórzeniami i dobrze zrobiony! Przecież piszę od kilku lat, że Teatr Ludowy ma najlepszy zespól aktorski!
#atymczasemwkrakowie
#meanwhileinkrakow

 

Dofinansowano z budżetu państwa - ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego”

Dofinansowano z budżetu państwa - ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego”

Twórcy

Reżyseria: Michał Siegoczyński
Scenografia: Justyna Elminowska
Kostiumy: Sylwester Krupiński
Muzyka: Kamil Pater
Choreografia: Alisa Makarenko
Reżyseria światła: Dariusz Pawelec
operator kamery: Danyil Tiurin / Michał Koźba
Konsultacja dramaturgiczna: Patryk Warchoł
Asystent reżysera: Tadeusz Łomnicki
Inspicjent: Anita Wilczak – Leszczyńska
Sufler: Martyna Rezner